"Must Be The Music": Piękni i Młodzi górą!

Sprawdźcie relację z drugiego odcinka siódmej edycji "Must Be The Music".

Po raz pierwszy od siedmiu edycji doszło do niecodziennej sytuacji - jury przepuściło przedstawicieli disco polo. Grupę Piękni i Młodzi z Łomży tworzą małżeństwo Dawid i Magda Narożny oraz Daniel Wilczewski. W programie zaśpiewali swój własny utwór "Kocham się w tobie".

"Paradoksalnie nie wszystko było takie złe" - zaczął Adam Sztaba, który jako jedyny był na nie.

"Bardziej mi się podobacie niż 'Ona tańczy dla mnie'" - Ela Zapendowska nie jest fanką przeboju grupy Weekend.

Kora pochwaliła szczególnie Magdę Narożny ("fajny knajacki zaśpiew, który lubię"), jednocześnie krytykując jej kolegów z zespołu ("Panowie są tacy, jak zawsze, z pasztetowym głosem...").

Piękni i Młodzi swoją twórczość opisują jako disco polo dance pop rock, a wśród inspiracji wymieniają... Figo Fagot.

W zaprezentowanych w odcinku materiałach z castingów jurorzy byli nad wyraz łaskawi dla uczestników - większość otrzymywała komplet głosów na tak. Szanse na awans do półfinałów otrzymali występujący w duecie Paweł Kopiczko (wokal, trąbka) i gitarzysta Aleksander Siedlecki ("Get Lucky" Daft Punk), 8-letnia Natalia Walczak z zespołem ("Plan A i B i C"), Fila Band ("Jeszcze raz Vabank"), tworzony przez kuzynów akustyczny duet Riffertone ("Small Things"), Black Ball Suzi z 16-letnią wokalistką Suzi ("You Shook Me All Night Long" AC/DC), 16-letni raper Bartosz "PWL" Pawlikowski (własny utwór "Jestem") i odjechani rockmani Straight Jack Cat z Krakowa ("Majesty").

"Zrobię wszystko, żebyście dostali się do finału!" - mówił Piotr Rogucki do Straight Jack Cat.

Posłuchaj Straight Jack Cat w serwisie Muzzo.pl!

Przy niektórych występach jurorzy bywali mocno podzieleni w ocenach. Mocne wrażenie zrobiła 22-letnia Karolina Charko (pamiętamy ją z pierwszej edycji "The Voice of Poland" z drużyny Ani Dąbrowskiej). W "Must Be The Music" zaśpiewała "Dust In The Wind" z repertuaru zespołu Kansas.

"Jestem oczarowany" - nie miał wątpliwości Adam Sztaba. Z jego zdaniem nie zgodził się Piotr Rogucki. Nowego jurora zawstydziła Karolina, gdy specjalnie dla niego zaśpiewała jeszcze raz fragment utworu, tym razem patrząc mu prosto w oczy. Lider Comy nie miał innego wyjścia - zmienił zdanie, wciskając zielony przycisk "tak".

Zaiskrzyło w jury także po występie innego uczestnika z pierwszej odsłony "The Voice of Poland" - Antka Smykiewicza. Jego wersja "Impossible" Shontelle (spopularyzowanego przez Jamesa Arthura) nie przekonała Adama Sztaby. "Marnie się skończyło" - podsumował juror. Zachwycona była za to Kora, która uznała, że Antek zaśpiewał tysiąc razy lepiej, niż James Arthur, który był gościem specjalnym jednej z poprzednich edycji "Must Be The Music". Przy okazji w ostrych słowach potraktowała Anglika. "Beznadziejny jest James Arthur. Brzydko wygląda. Obrażamy Anglików, bo Anglicy obrażają nas. James Arthur - ćwok! Leniwy śmieć. To my, Polacy, budujemy Anglię" - perorowała podniesionym głosem Kora. "Co za wieś śpiewa i tańczy" - denerwowała się jurorka.

Po trzy głosy na "tak" otrzymali także Bad Salvatore ("Come Together" The Beatles), zakochane w retro Bardotka Trio ("Vendetta"), grająca na harfie z włókna szklanego i śpiewająca Jadwiga Tomczyńska ("Hit The Road Jack" Raya Charlesa), 20-letni Bartosz Oszczędłowski ("Can You Feel The Love Tonight" Eltona Johna) oraz Milena, Marika i Sebastian ("Nie ma, nie ma ciebie" Kayah i Gorana Bregovicia) - te śpiewające siostry były w jednej z poprzednich edycji "Must Be The Music", gdy dostały komplet pozytywnych ocen.


Żródło: INTERIA.PL